w ,

Kolorowanki z bajki „Zaplątani”

„Zaplątani” to historia, która miała miejsce dawno temu. Gdy na ziemię spadła kropla słonecznego blasku pewna starsza kobieta o imieniu Gertruda zachowała kwiat wyłącznie dla siebie, ponieważ kiedy do niego śpiewała, stawała się młoda. Magiczny kwiat miał moc leczenia tam oraz wszelakich chorób.

Kobieta by nikt nie odebrał jej rośliny, postanowiła ukryć ją pod koszem, jednak pewnego razu omyłkowo odsłoniła go, uciekając przed ludźmi. Okazało się, że są to rycerze, którzy wyruszyli na poszukiwania kwiatka, by uleczyć chorą królową, która miała urodzić potomka. Odnaleźli roślinę, przyrządzili lekarstwo i dzięki temu narodziła się królewska córka, nadali jej imię Roszpunka. Na jej cześć para królewska wypuściła w niebo latające lampiony.

Gertruda bardzo niepocieszona tym faktem pewnego razu wkradła się do pałacu, by obciąć dziewczynce włosy, ponieważ one były magiczne. Gdy zaczęła śpiewać, włosy zaczęły świecić, lecz zauważyła, iż odcięte włosy tracą moc, porwała Roszpunkę.

Dziewczyna zamieszkała z Gertrudą w wysokiej wieży i wychowywał ją jak własne dziecko. Dzięki włosom Roszpunki kobieta wciąż wyglądała młodo. Nie pozwalała dziewczynie wychodzić z wieży pod pretekstem niebezpieczeństw, jakie czekają na ziemi. W celu zdobycia pożywienia wychodziła matka, którą Roszpunka spuszczała na swych włosach, które urosły tak, że z okna wieży sięgały aż do ziemi.

Co roku w dniu urodzin swej córki król i królowa puszczali w niebo tysiące lampionów. Roszpunka oglądała je, choć nie wiedziała, że są właśnie dla niej. Z małego okna widziała ona jedynie latające światełka, jej marzeniem było zobaczyć je z bliska.

Pewnego dnia, kiedy mama poszła zdobyć pożywienie, do wieży wtargnął mężczyzną. Uciekał on przed rycerzami i dwoma kolegami, których zdradził oraz przed białym koniem Maximusem, który chciał odzyskać skradzioną przez chłopaka koronę. Roszpunka przekonana, że chłopak chcę obciąć jej magiczne włosy, uderza go patelnią i przywiązuje włosami do krzesła.

Mężczyzna po przebudzeniu wyjaśnia całą sytuację dziewczynie i oznajmił, że nazywa się Flynn Rider. Roszpunka wcześniej zabrała mu torbę z koroną, nie mając jeszcze pojęcia, że należy do niej. Flynn razem z Roszpunką postanowili, że pomoże jej wydostać się z wieży i zobaczyć latające światła, o których dowiedziała się, że są lampionami, a w zamian odzyska torbę.

Po drodze mieli wiele przygód. Kiedy trafili do karczmy „Dziarskie kaczątko” mężczyźni początkowo byli do nich źle nastawieni, jednak gdy Roszpunka opowiedziała o swoim marzeniu, okazało się, że oni również mają wiele swoich marzeń i zaczęli razem śpiewać. Pomogli też wydostać się Flynnowi i dziewczynie z baru, gdy weszli do niej królewscy rycerze, lecz i tak nie udało im się ich zgubić. Po tym mężczyzna przyznał się Roszpunce, że naprawdę nazywa się Julian Szczerbiec. Rozpalili ognisko i wtedy Gertruda odnalazła swą „córkę”, ale ta zaprotestowała i postanowiła, że nie będzie jej słuchać.

Następnego dnia dziewczyna zwróciła uwagę na wywieszone chorągiewki przedstawiające zaginioną złotowłosa księżniczkę. Wieczorem para wypłynęła łódką, podczas tego zostały wypuszczone lampiony, które unosiły się wokół Roszpunki i Julka — on też miał dwa lampiony, które wypuścili razem. Dziewczyna postanowiła oddać jego torbę z koroną, która wcześniej przyniosła jej Gertruda.

Następnie dawni wspólnicy Szczerbca schwytali dziewczynę, był to plan jej matki. Ta przyszła do „córki”, która załamana przyznała, że jednak ludzie są tacy, jak mówiła matka. Wróciły razem do wieży, ale wtedy Roszpunka zauważyła na suficie takie same słońca, jakie widziała na chorągiewkach i zrozumiała, że to ona jest zaginioną księżniczką. Dziewczyna bardzo się zdenerwowała i stwierdziła, iż to przed nią powinna być chroniona przez całe życie. Gertruda zakuła ją w kajdanki.

Julian dotarł to wieży i wtedy staruszka dźgnęła to nożem. Roszpunka zapłakana zbliżyła się do niego. Mężczyzna wtedy wyciągnął nóż i ściął jej włosy, które stały się czarne i straciły całą moc. Gertruda w ten sposób straciła swą młodość, następnie Pascal, kameleon Roszpunki podłożył pod jej stopy obcięte włosy, po czym wypadła przez okno wieży i zginęła. Łzy dziewczyny wyleczyły rany Julka.

Roszpunka odnalazła swych prawdziwych rodziców i wróciła do nich oraz wzięła ślub z Julianem.